Agnieszka i Sławek – ślub w Częstochowie

Ciepli, radośni  i zakochani w sobie. Nic więcej nie napiszę bo ciężko znaleźć słowa. Teraz zdjęcia.

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

fotografia ślubna Częstochowa

Edyta i Tomasz – reportaż ślubny i wiosenna sesja plenerowa

Ranek był całkiem pogodny. Spakowałem cały sprzęt do samochodu i w dobrym nastroju wyruszyłem do Grodźca, dzielnicy Będzina. Grodziec jest mi dobrze znany z postindustrialnych plenerów ślubnych, realizowanych w ruinach cementowni, które za każdym razem wyglądają inaczej – kilkanaście dni temu  zaskoczył mnie widok zawalonego dachu  jednej z hal. Przede mną  leżały tony betonu i zbrojeń, w miejscu gdzie kiedyś wykonywałem zdjęcia. Wracając do tematu:  Po przyjeździe do Będzina pogoda zepsuła się. Zrobiło się ciemno i zaczął padać drobny deszcz, tak jakby para młoda przywiozła pogodę ze sobą z Irlandii. Właśnie w Irlandii,  w lecie 2006  odnotowano 57 deszczowych dni z rzędu. Ale przecież pogoda nie jest najważniejsza…

Gdy w drzwiach pojawił się Tomasz, nikt już nie myślał o pogodzie, a akcja, jak zwykle, nabrała tempa: wzruszające błogosławieństwo, ceremonia  w małym  kościele oraz wesele nad Pogorią w Dąbrowie Górniczej.

Plener zaplanowaliśmy na inny dzień, ale i tak stał pod znakiem zapytania, bo  nadal było bardzo chłodno, deszczowo,  a zbliżał się termin powrotu do Irlandii. Jednak los podarował nam jeden pogodny dzień i sesja doszła do skutku. Edyto i Tomaszu, bardzo dziękuję za fantastyczną atmosferę podczas zdjęć.

Zapraszam na prezentację.

 

Agata i Krzysztof – Fotografia Ślubna Gliwice

Ten reportaż i sejsję plenerową będę długo wspominać… uroda i miłość, temperament i odwaga…

Tym razem mniej tekstu pisanego, a więcej zdjęć.

gliwice01

gliwice02

gliwice03

gliwice04

gliwice05

gliwice06

gliwice07

gliwice08

gliwice09

gliwice10

gliwice11

gliwice12

gliwice13

gliwice14

gliwice15

gliwice16

gliwice17

gliwice18

gliwice19

gliwice20

gliwice21

gliwice22

gliwice23

gliwice24

gliwice25

gliwice26

gliwice27

gliwice28

gliwice29

gliwice30

gliwice31

gliwice32

gliwice33

gliwice34

gliwice35

gliwice36

gliwice37

gliwice38

gliwice39

gliwice40

gliwice41

gliwice42

gliwice43

gliwice44

gliwice45

gliwice46

gliwice47

gliwice48

gliwice49

gliwice50

gliwice51

gliwice52

gliwice53

Plener na Lubelszczyźnie

W celu złapania nowego oddechu wyjechaliśmy z rodziną na urlop na Lubelszczyznę, do rodzinnego miasta mojego kolegi fotografa Konrada Hudasia. Oj działo się… Generalnie nie zabrałem ze sobą aparatu, by trochę odpocząć od zdjęć, jednak jak się okazało i tam nie było to możliwe, bo pokusa była silniejsza. Konrad powiedział: ” pojedź ze mną na plener do Kozłówki, dam Ci stary aparat i zrobisz kilka zdjęć”. No i namówił mnie :)

miejsce: park przy Pałacu Zamoyskich w Kozłówce – woj. lubelskie, okolice Lubartowa

wizaż: Eliza Wawryniuk

kierownik planu: Konrad Hudaś

modele: Marzena i Mariusz

zdjęcia: Marcin Fenger :)

img_9374

img_9397

img_9416

img_9419

img_9426

img_9439

img_9446

img_9449

img_9462

img_9493

img_9498

img_9544

img_9550

img_9566

img_9582

Uwaga: na terenie parku regularnie grasuje dziki zwierz z aparatem Artur Zomer. Byłem tam dwa razy i dwa razy go spotkałem :) Jednak kolega forumowy na piwo z nami w Lublinie nie miał czasu :(

© Copyright Marcin Fenger – BLOG - Designed by Pexeto