Wielka Czantoria – wielka wyprawa
- Wpis 4 maja 2012
- Przez Marcin Fenger
- w Fotografia plenerowa
0
Wielka Czantoria to szczyt w Beskidzie Śląskim o wysokości 995 m n.p.m. Wydaje się niewiele, jednak różnica wysokości jest dość spora gdyż Ustroń-Polana, gdzie zaczyna się szlak leży na wysokości 389 m n.p.m. Do pokonania zatem jest 606 m wzniesienia czerwonym szlakiem wzdłuż nartostrady. W taką właśnie trasę wyruszyliśmy wczoraj z dziećmi. To była ich pierwsza taka wyprawa w życiu.
Muszę przyznać, że dzieci zaskoczyły rodziców kondycją. Tadzio jako pierwszy ruszył ostro w górę.

W dole pozostawiliśmy stację kolejki. Widok robił się coraz bardziej ciekawy.

Niestety siły szybko nas opuściły, więc trzeba było zrobić pierwszą przerwę na uzupełnienie płynów :)

Fajnie się siedziało, ale trzeba wspinać się dalej…

W tym własnie momencie zadzwoniłem do Artura Strąk z informacją, że niezbędna jest butla z tlenem :)

Uff, jest już stacja kolejki i można wciągnąć snikersa i minirogaliki babuni :)

Nic to, trzeba iść na sam szczyt…


Po drodze rzut okiem na mapę

Pozostało jeszcze 200m i od razu pojawia się uśmiech na twarzy

No i mamy szczyt – HURAAAAA !


Czas na piknik

Na szczycie trochę się zasiedzieliśmy i po zejściu do stacji okazało się, że spóźniliśmy się 15 min. na ostatni zjazd… I co teraz? Zejście na nogach :/



I ostatni odpoczynek na nartostradzie

Dzieci były bardzo dzielne. Ominął je zjazd kolejką, dlatego w nagrodę pojechaliśmy jeszcze do Wisły na karuzele, watę cukrową i lody.
Jak się okazało Radek zachował jeszcze sporo sił na szaleństwo w kuli :)


Zabytkowa Stacja Wodociągowa „Zawada” Karchowice
- Wpis 4 maja 2012
- Przez Marcin Fenger
- w Fotografia przemysłowa
0
Turystyka przemysłowa na Górnym Śląsku zaczyna cieszyć się coraz większym zainteresowaniem. W ostatnich latach udostępniono do zwiedzania kilkanaście zabytkowych obiektów przemysłowych. Mapę tych obiektów znajdziecie stronie Szlak Zabytków Techniki
Tym razem wybraliśmy się do Zabytkowej Stacji Wodociągowej „Zawada” w Karchowicach koło Zbrosławic.
Jej historia sięga roku 1894. Wodę wydobywano wtedy za pomocą maszyn parowych, napędzających wielkie pompy. W latach 1927-1929 zakład znacznie przebudowano oraz zainstalowano nowe pompy i sprężarki. Wybudowano również kotłownię, łaźnię oraz budynek Straży Pożarnej. Należy tutaj wspomnieć, że zakład nadal wydobywa wodę. Do ujęć podłączone są nowoczesne pompy napędzane silnikami elektrycznymi. Wszystkie parametry eksploatacji źródła i stanu maszyn wyświetlane są na elektronicznych tablicach. Nowe agregaty pompowe są teraz dużo mniejsze i sprawniejsze. Siła postępu technicznego jest zdumiewająca.














7 Urodziny Tadzia w Krainie Dzieci M1 w Zabrzu
- Wpis 3 maja 2012
- Przez Marcin Fenger
- w Fotografia dziecięca
0
Tadzio ma już 7 lat. Na urodziny zaprosił swoich przyjaciół do Krainy Dzieci. Goście licznie przybyli na to spotkanie. Na dzieci czekała cała masa pysznych smakołyków, wystrzałowy tort i szalone zabawy. Hitem dnia było malowanie twarzy. Każdy chciał być rekinem :)








































Loreena McKennitt – koncert w Zabrzu
- Wpis 28 marca 2012
- Przez Marcin Fenger
- w Inne
1
Loreena McKennitt urodziła się w Kanadzie. Jej rodzice to para Irlandzko-Szkocka. Jej prywatna wytwórnia Quinlan Road wydała kilka wspaniałych albumów muzyki celtyckiej, cieszących się uznaniem na całym świecie. W chwili obecnej artystka mieszka w Stanford w prowincji Ontario. W 2004r za jej dorobek artystyczny została uhonorowana Orderem Kanady. Jej piękny, czysty i głęboki głos na długo zapada w pamięci. W bieżącym roku wyruszyła w trasę koncertową po Europie „Celtic Footprints Tour” i po raz pierwszy wystąpiła w Polsce tylko na dwóch koncertach. Pierwszy odbył się w Sali Kongresowej w Warszawie, drugi w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu. Bilety zostały wysprzedane na pół roku przed koncertem. Jakże miłym zaskoczeniem było odkrycie pod choinką tego biletu, nie muszę Wam chyba pisać… Było akustycznie i wspaniale. Harfa, wiolonczela, kontrabas, skrzypce, klarnet, fujarka, dudy, cymbały, gitary akustyczne i elektryczne, perkusja, bębny, fortepian i akordeon – i ten śpiew, i ten śpiew…
Poniżej jedno zdjęcie z koncertu: 5d, Sigma 70-200 2.8EX, 1/320, f3.2, 200mm, ISO 1600

Sesja na szczycie Jury
- Wpis 4 stycznia 2012
- Przez Marcin Fenger
- w Fotografia plenerowa, Fotografia ślubna
1
Góra Janowskiego to najwyższe wzniesienie Jury Krakowsko-Częstochowskiej (515,5 m.n.p.m.). W XII w powstała tam osada w postaci kilku drewnianych chat. Wzgórze jest naturalnie otoczone kołnierzem skał. Kołnierz ten i zbudowana od północy palisada, nazywane wówczas Wilczą Szczęką, chroniły przed najazdami książąt śląskich i czeskich. Podczas najazdu Tatarów w 1241, gród został kompletnie spalony i na jego miejscu wzniesiono gotycki zamek z kamienia. W latach 1532-1547 Seweryn Boner, bratanek zamożnego krakowskiego kupca, bankiera i doradcy królewskiego Jana Bonera, rozbudował zamek w stylu renesansowym, nadając mu charakter obronny. Źródła podają, że w tamtych czasach dorównywał przepychem Wawelowi.
Mowa oczywiście o Zamku Ogrodzienieckim w Podzamczu, niekwestionowanej perle Jury Krakowsko-Częstochowskiej, spalonej i złupionej przez Szwedów w 1702. Ostatni właściciele opuścili zamek w 1810 i od tego czasu podał w ruinę, a jego mury służyły okolicznym chłopom jako budulec na chaty.
Weronika i Bartłomiej wybrali własnie to miejsce na rozpoczęcie romantycznej sesji plenerowej.
Następnie udaliśmy się do Krakowa, z którym nowożeńców wiążą bardzo miłe wspomnienia…
Kilkugodzinna sesja w Krakowie zakończyła się o zmierzchu i pomimo ogromnego zmęczenia żal było wracać…
A teraz zdjęcia.


















Odwiedź nas !