Posts Tagged ‘tort’

5 Urodziny Tadzia

by on piątek, Maj 28th, 2010

Tadzio skończył 5 lat. Z tej okazji zaprosił kumpli na imprezę. Oj działo się, działo…

Pierwszą zabawą, jakże oczywistą dla dzieci w tym wieku, była zabawa w doktora. Tematem pierwszego wykładu była anatomia człowieka.

Chłopcy szybko dobrali się do czaszki i wyciągnęli mózg. Później wyjęli płuca, a następnie tętnice i żyły. :)

5urodziny_01 5urodziny_02 5urodziny_03

Później załoga zajęła miejsca przy stole, gdyż poszła plotka jakoby miał wjechać tort :)

5urodziny_04 5urodziny_05

No i stało się. Pyszny tort z galaretką, bananami i śmietaną wjechał na stół. Czas dmuchać!

5urodziny_06 5urodziny_10

Gościem honorowym była malutka Lena.

5urodziny_07 5urodziny_08

Lena co jakiś czas dawała znać o sobie. Jej przecież też należy się uwaga :)

5urodziny_09

Jenden z gości wpadł nawet w lekką zadumę. Czyżby reminiscencje z lat wczesnej młodości ?

5urodziny_11

Talerze zostały wylizane i niezwłocznie pudła zabawkami zostały wywalone na sam środek pokoju.

5urodziny_12 5urodziny_13 5urodziny_14 5urodziny_15

Tu prawdopodobnie jest przyspieszony kurs maszynisty. Prędkość poruszającej się ciuchy napawała lekkim niepokojem.

5urodziny_16 5urodziny_17

Tu już było groźnie, dlatego fotograf musiał awaryjnie ewakuować się z torów.

5urodziny_18

Kolejnym punktem programu były zajęcia praktyczne w kuchni.

Zadaniem dzieci było zrobić pizzę. Obowiązki zostały podzielone sprawiedliwie systemem marynarza i wyliczanki.

5urodziny_19 5urodziny_20 5urodziny_21 5urodziny_22 5urodziny_23 5urodziny_24 5urodziny_25

Pizza trafiła do pieca, natomiast ekipa w tym czasie ani myślała marnować czas. Harce, hulanki swawola, hi hi, ha ha, hejże hola :)

5urodziny_26 5urodziny_27

Pizza gotowa. Trzeba przyznać wyszła rewelacyjnie. :)

Załapałem się na parę kawałków – mniam :P

5urodziny_28 5urodziny_29 5urodziny_30

Ach, co to był za ślub

by on środa, Lipiec 1st, 2009

Pewnego słonecznego ranka cztery koła mojego powozu przejechały bramę Hotelu **** Zamek na Skale w Trzebieszowicach koło Lądka Zdrój. Moim oczom ukazał się piękny kompleks hotelowy, otoczony dużym parkiem. Weselnicy kończyli właśnie śniadanie w plenerze. Z racji, że do umówionej godziny rozpoczęcia sesji zdjęciowej pozostało trochę czasu i ja skusiłem się na małą czarną. Mamy piękne lato tej wiosny,  żyć nie umierać – myślę sobie, rzucając marynarkę na sąsiednie krzesło. W tak pięknych okolicznościach przyrody, niepowtarzalnej, wypiłem kawę, a następnie dokonałem małego rekonesansu parku. Gdy nadszedł czas, udałem się do apartamentu Państwa Młodych, gdzie na stole czekał już rozłożony sprzęt wizażystki.

ladek1

I zaczęło się

ladek2

Who’s that lipstic on the glass – nucę w myślach, podczas gdy w tle fryzjerka już układa włosy

ladek3

W lustrze odbiło się trochę niepokoju. Nic dziwnego – myślę sobie. W końcu to ten jedyny dzień.

ladek4

U Pana Młodego trwały także przygotowania

ladek5

Na stole pojawił się krucyfiks i woda święcona.

ladek12

Rozpoczęło się błogosławieństwo

ladek13

A już za kilkanaście minut Panna Młoda z ojcem stanęli na progu pobliskiego kościoła

ladek6

I tak doszli do ołtarza, gdzie ojciec przekazał rękę swojej kochanej córki jej wybrańcowi.

ladek7

Całość przebiegała w dobrej atmosferze, gdyż ksiądz wprowadził lekko rozrywkowy klimat.

ladek8

Później już był ślub

ladek9

Jednak nie wszyscy byli zaabsorbowani uroczystością ;)

ladek10

Przy wyjściu goście zasypali Nowożeńców kwiatami

ladek11

Później był tort i pląsy

ladek14 ladek16 ladek15

Była też super szynka

ladek17

Pokaz tańca brzucha Amiry

ladek20

Puszczanie światełek do nieba i firewerki

ladek18 ladek19

Do opowieści dodam jeszcze kilka strzałów plenerowych

ladek21 ladek22 ladek26 ladek23 ladek24 ladek25